Spojrzałam na siatki, próbując na szybko sobie przypomnieć i podsumować dzisiejsze zakupy, właściwie to już dawno nie byłam na takich prawdziwych zakupach z inną dziewczyną, bo nie wiem czy naszą znajomość można nazwać koleżeństwem
- No cóż - mruknęłam - Nowe trampki, dwie pary spodni, kilka bluzek i jedną bluzę, a i jeszcze spódniczkę nową i jakiś komplet bielizny, to chyba będzie wszystko
- Spore te Twoje zakupy - zaśmiała się cicho, na co jedynie się uśmiechnęłam
- Tak między nami to już dawno nie byłam w mieście na zakupach, więc przyda się kilka nowych rzeczy - dziewczyna odwzajemniła uśmiech - Późno się zrobiło, wracamy? - zapytałam łapiąc za siatki
- Właściwie to by można było wracać - przytaknęła i również wstała od stolika. Do Akademii wracałyśmy przez park, gadając o jakiś głupotach, nawet się nie zorientowałyśmy, kiedy stałyśmy już przed budynkiem szkoły - Więc widzimy się jutro na lekcjach - powiedziała wchodząc i pomagając mi się przecisnąć z tymi siatkami przez drzwi
- Mamy chyba razem literaturę - zaczęłam wchodzić po schodach
- Chyba masz rację, więc do jutra - odpowiedziała z lekkim uśmiechem idąc dalej na górę, ja natomiast skręciłam i weszłam do swojego pokoju. Rozpakowanie rzeczy nie zajęło mi dużo czasu, jednak widząc stos książek na biurku momentalnie zachciało mi się spać. Jednak się powstrzymałam i usiadłam za biurkiem, zaczynając od historii. Skończyłam przed północą, spojrzałam za okno i zaczęłam ziewać. Szybki prysznic, wysuszenie się i praktycznie łóżko samo mnie znalazło
( Tris?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.