piątek, 3 kwietnia 2015

Od Tris CD Feliks

- Jeszcze nie poznałam osoby, z którą bym nie wytrzymała, więc myślę, że i z Feliksem dam radę.  Aczkolwiek, jego wyzwanie było...głupie - odpowiedziałam na pyanie Meian. Gdy spróbowałam ponczu, pełnego alkoholu, postanowiłam, że odpuszczę sobie picie. Już i tak byłam prawie pijana, a chcę dotrzymać do końca balu i być trzeźwą.
- Ja jestem przyzwyczajona do takiego charakteru Feliksa, ty też się przyzwyczaisz.
- Chyba będę musiała - westchnełam.
- Nie będzie tak źle - pocieszyła mnie dziewczyns.
- Mam nadzieję, a teraz muszę wrócić do chłopaka, który rzekomo ma być dla mnie miły. Na razie  - pożegnałam się i usiadłam przy stoliku, gdzie siedział Feliks. Przyglądnęłam się mu. Jest przystojny, wysoki i na pewno mógłby być miły gdyby chciał, ale najwidoczniej nie wykazuje owej potrzeby. Między nami panowała niezręczna cisza. Podobno, jeśli dwójka ludzi jest podobna do siebie, albo wykazują wobec siebie pozytywne emocje, to potrafią wytrzymać w ciszy i nie jest ona taka krępująca. W końcu tę okrutną ciszę przerwał Feliks.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.