- Więc to jednak kuzyn - wyszczerzyłem się
- czyli z psychola zmieniasz się w zazdrośnika - puściła mi oko i wróciła do pisania
Zaczeło wkurzać mnie to że nie zwraca na mnie uwagi. Próbowałem na wszelkie sposoby ale i tak mi nie wychodziło..... Aż wpadłem na (chyba) wspaniały pomysł.
Podeszłem do niej i pocałowałem ją w włosy .
- kocham cię - powiedziałem pod nosem
- wiesz że co raz częściej mnie zaskakujesz - uśmiechneła się i mnie pocałowała
- ty mnie też
Chwilę się całowaliśmy ale zrobiło się późno i trzeba było wracać do akademiku.... W nocy za dużo nie spałem bo myślałem o dzisiejszym dniu. Gdy rano się obudziłem postanowiłem że odprowadzę Sili na zajęcia. Ruszyłem do jej pokoju. Gdy otworzyłem drzwi jeszcze spała. Podeszłem do niej i powiedziałem cicho...
- Dzień dobry księżniczko - uśmiechnąłem się a ona zaczeła się budzić
<Sili?>



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.