Nie obchodziło mnie co ta mała robi, co z nią jest, a tym bardziej jak się czuje. Uderzyłam ją tylko w twarz, a jej nosa nawet nie dotknęłam, a to że jest krucha to już nie mój problem, gdy zadzwonił dzwonek na ostatnią lekcję, weszłam do sali i usiadłam na ławce czekając na nauczyciela. Po chwili zaczęli wchodzić ludzie z wydziały kła. Uśmiechnęłam się do Satoru. Pomimo tej całej sytuacji wiem, że nie chciał tego co się stało
- Panno Taigo, proszę zejść z ławki - usłyszałam głos nauczyciela
- Już już - mruknęłam siadając na krześle. Nauczyciel zaczął sprawdzać obecność
- Iven Roven? - Zapadła cisza - Co z nią? - zapytał od razu
- Była na poprzednich lekcjach - zaczęła jakaś dziewczyna
- Może boi się, że Taiga znowu jej przywali - usłyszałam śmiechy ze swojego wydziału. Nauczyciel spojrzał na mnie srogo
- Nie wiem o co chodzi - odpowiedziałam obojętnie
- Idź jej poszukać - nakazał
- Że co?
- Chcesz pyskować?! - warknął na mnie
- Okej idę - podniosłam ręce w geście obrony i wyszłam z klasy. Szukanie jej nie zajęło mi długo - Nauczyciel, chce Cię widzieć w klasie - mruknęłam tylko do niej
- Z...Zaraz idę - powiedziała trzymając się za nos
- Dziewczyno ogarnij bo zachowujesz się jak gówniara, dostałaś w twarz, dokładnie w policzek, a nie w nos. Zachowujesz się jakbym Ci przywaliła kijem. Także się kurwa ogarnij i nie rób afery na pół szkoły, że Cię bije, bo pobić to ja Cię dopiero mogę, i wtedy będziesz mogła narzekać na ból nosa, a jeśli myślisz, że mnie to interesuje to się mylisz, mam na Ciebie wyjebane - Powiedziałam pokazując jej środkowy palec i idąc z uśmieszkiem do klasy
( Iven?)


Groźnie XDD
OdpowiedzUsuń~ Podglądacz :3
Hihi dziękuje :D
Usuń