- phi
- miałem jechać dzisiaj nad morze jedziesz ze mną?
- spoko
- to idź się przygotować - puściłem jej oko
- okej- wyszła ze stołówki i poszła się szykować
Sam byłem już przygotowany więc mogłem w spokoju zjeść śniadanie. Po kilku minutach czekaliśmy już z Tris na autobus. Po drodzę rozmawialiśmy i śmialiśmy się z różnych rzeczy. Gdy dojechaliśmy ruszyliśmy do przebieralni (na szczęście były :D) . Szybko się przebrałem ale Tris trochę długo to zajmowało. Więc musiałem na nią czekać.... W końcu po kilku minutach wyszła Tris . Nawet nie mogłem uwierzyć że to ona ....
<Tris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.