Uniosłam wzrok na chłopaka, starając się nie okazywać zirytowania. Człowieku, czy jestem jedyną dziewczyną w pomieszczeniu, że się mnie uczepiłeś?
- Jestem Alice. - uśmiechnęłam się uroczo, przekrzywiając głowę o kilka stopni w prawo, a w myślach powtarzałam swoje dwa ulubione słowa "bądź miła".
Powstrzymałam pełen złośliwości, jak i rozbawienia uśmieszek, widząc miny obydwu chłopaków, z czego jednego wyrażała całkowite oczarowanie, to drugi był zaskoczony i... Zły? Kiedy kelner odszedł odebrać czyjeś zamówienie, odetchnęłam z ulgą i spojrzałam na osłupiałego Nico.
- Myślałam, że nigdy sobie nie pójdzie. - powiedziałam, podpierając się łokciami o stół.
- Ale... Ty... - chłopak nie potrafił się wysłowić. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że brakowało mi tego, jak się jąkał. Zachichotałam pod nosem, powinnam zostać aktorką.
- Uwierzyłeś? - spytałam rozbawiona. Bo to było zabawne, ale widząc jego wyraz twarzy, przybrałam przepraszającą minkę.
- No przepraszam, nie będę więcej udawać i się śmiać. - powiedziałam głosem małej dziewczynki, ale w duszy byłam roześmiana.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.