"Zakochałem" - przebiło się gdzieś do mojej świadomości, która przytępiona alkoholem i gorącem pożądania, ledwo wyłapała to słowo, a pojęcie jego znaczenia jakoś przechodziło moje możliwości. Szczególnie, gdy poczułam ciepłe dłonie pod bluzką, później między udami.
Ogień wzmógł się, skutecznie przepędzając wszelkie myśli. Mogłam tylko działać, co nie wychodziło mi jakoś szczególnie zgrabnie. Wkrótce jednak byłam naga, czułam jak pot oblewa moją rozgrzaną skórę. Czułam jak silne ciało chłopaka dociska się do mojego, gdy pieścił mnie i całował.
- Więcej... - zażądałam, gdy chłopak pieścił ustami moje piersi, a palcami badał wejście do mojego wnętrza.
- Aleś ty zboczona... -wymruczał mi do ucha, gdy nieporadnie złapałam go za pośladki, przyciągając do siebie.
Chciałam odfuknąć coś, urażona tą uwagą, ale nie zdążyłam, bo chłopak ułożył się między moimi udami, a ledwie chwilę później poczułam go przy swoim najczulszym miejscu.
I wtedy pojawiło się ukłucie strachu. Jakiś przebłysk świadomości, przekradającej się przez ogień w żyłach i szum w głowie. Bo co ja najlepszego wyprawiałam? Zachowywałam się jak opętana! A przecież byłam czysta... Nigdy, przenigdy, nie byłam z żadnym mężczyzną tak blisko. A teraz?
Zanim mój otępiały umysł zdążył podnieść jakikolwiek sprzeciw przeciwko temu co się działo, poczułam jak Will mocno i zdecydowanie we mnie wchodzi. Poczułam przy tym ból. Na tyle silny, że szarpnęłam się i załkałam, przygryzając wargi.
Wymamrotałam coś, co było ni to jękiem, ni prośbą o to, by przestał, ale on nie przestawał. Wręcz przeciwnie, przyspieszył wywołując w moim ciele kolejne spazmy. Początkowo głównie bólu, który jednak zamiast mnie odstraszać powodował mrowienie, które mogłabym nawet uznać za przyjemne. I takie było. Szczególnie, gdy wzmogło się, całkiem niemal zakrywając ból.
Poprzednie pieszczoty zdawały mi się czymś niesamowitym, ale miejsca, w które z każdym kolejnym pchnięciem, uderzał chłopak sprawiły, że po moim ciele przetaczały się błyskawice odczuć. Bólu mieszanego z pożądaniem, które w końcu przesłoniło mi wszystkie zmysły. Jak przez ciężki wola zdałam sobie sprawę z tego, że krzyczę...
<Willuś? Pracuj dalej ^.^>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.