Zmarszczyłem brwi, patrząc na Juliet, na której twarzy zmartwienie było widoczne, choć skrzętnie starała się je ukrywać.
- Ethan? - prędzej spodziewałbym się Leo albo Mio lub Liv! Chociaż przybycie tej ostatniej grozi śmiercią.
- Nie wydawał się tym wszystkim zadowolony, najwidoczniej przegrał z nią. - mruknęła, obracając się na krześle. Westchnąłem ciężko, co oni znowu kombinują? Pokręciłem głową, mamrocząc parę słów o tym, żeby na siebie uważała i wyszedłem z pomieszczenia.
xXx
Przez swoje roztargnienie wcześniejszą rozmową, zapomniałem o swoich okularów. Coś za dużo się tu ostatnio dzieję, ale co się dziwić. Złapałem Hikari, która spadała ze schodów, co zauważyłem dopiero w ostatniej chwili, za nim spotkała się z twardą podłogą.
- Następnym razem uważaj, bo na tych schodach było dość dużo wypadków. - powiedziałem półżartem, półserio, zabierając dłoń z jej włosów. Biel. Ten kolor kojarzył mi się z Doll, aż za bardzo.
- A teraz chodź do biblioteki i nie pytaj skąd wiedziałem, że tam idziesz. - mruknąłem, lekko pchając ją w stronę rzeczonego miejsca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.