Siedziałem spokojnie w krzakach. muzyka płynęła z słuchawek kojąc nerwy po szkole. Głos niczym złoto. Ed Sheeran jak zawsze działał perfekcyjnie na moje nerwy emocje i wszystko . Kroczyłem spokojnie w krzaki i nagle przede mną wylądowała dziewczyna. poruszyła ustami. mówiła coś. moje ciało momentalnie odmówiło posłuszeństwa. mózg nie słuchał. moje nogi wyrosły w ziemię oczy otworzyły sie szeroko. serce waliło niczym młotem.
--..- i znowu coś mówiła. ale teraz zauważyła słuchawki. wyciągnęła mi jedną z ucha.
-wiec?-zapytała i popatrzyła na mnie.
-jjj...jjj
-.. o nie jąkała?-prychnęła
drwiła z mnie.. śmiała się z mnie. Czemu ten ch*lerny dar nie działał na mnie ! mogł bym sie sam uspokoić. dosłownie straciłem grunt pod nogami. zwinąłem się na ziemi oddychając spazmatycznie.
<tititirititi>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.