Długo tam nie zostaliśmy... Zaczeła się burza a basen był na zewnątrz. Bynajmniej zobaczyłem Sili w stroju kompielowym. Nawet dobrze że zaczeła się burza bo nie wiem czy zniusł bym wzrok innych chłopaków.... W autobusie Sili dalej była cała czerwona. Siedziała na komórce , a ja się jej przyglądałem z lekkim uśmiechem. Gdy dojechaliśmy do akademiku od razu rozeszliśmy się do pokoj. Przyznaję żałuję że nie zrobiłem jej zdjęcia .... Próbowałem ją narysować ale nie za bardzo mi szlo... Było wcześnie więc pomyślałem że posiedzę jeszcze na komputerze. Siedziałem kilka godzin . Chyba się zasiedziałem bo okazało się że już świta. Szybko się ubrałem i ruszyłem na lekcję. Nie to że były zaciekawe... Ale bynajmniej siedziałem koło Sili. Nagle zadzwonił dzwonek na przerwę. Ruszyłem na korytarz . Nagle poczułem czyjąś rękę na ramieniu. Gwałtownie się odwróciłem. Na szczęście okazalo się że to Sili.
<Pomyślcie że Rin to Sili xD >
- masz jakieś plany po lekcjach ?
- nie wiem - odwróciłem się w jej stronę
<Sili?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.