sobota, 24 stycznia 2015

Od Juli, CD Kaito

Po kilku minutach stwierdziłam, że nie zasnę. Wstałam zirytowana, spoglądając na śpiącą gromadkę ze znużeniem. Oparłam się plecami o ścianę, mając nadzieję, że uda mi się, jednak pójść w objęcia Morfeusza i gdy poczułam błogosławioną senność, ktoś musiał zadzwonić. Szybko odebrałam, żeby nie obudzić innych. Kaito, poważnie? Westchnęłam, przecierając oczy, zdecydowanie będę jutro na lekcjach przysypiać. 


Założyłam baleriny, ponieważ nie chciało mi się szukać kapci i pobiegłam w stronę pokoju Lotosu. Kiedy niebieskowłosy otworzył drzwi, zmierzył mnie spojrzeniem od stóp do głów. 
- Ładna piżama. - skomentował, a ja spaliłam raka. Mogłam się przebrać, za nim w ogóle wyszłam. Mamrocząc parę niezrozumiałych słów, weszłam do środka, siadając po turecku na dywanie. Uniosłam głowę, żeby na niego spojrzeć z zamyśleniem w oczach. 
- Możemy zagrać, ale jeśli jeszcze raz mnie pocałujesz, nie ręczę za siebie. - albo za mojego brata. Rzadko nosiłam okulary, więc mógł się dowiedzieć o mnie dość dużo rzeczy, a ja o nim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.