Uniosłam głowę do góry, wpatrując się w niebo.
- Też chciałabym mieć taki wybór. - mruknęłam pod nosem, nie minęła chwila, a ktoś mnie poczochrał po głowie. Uśmiechnęłam się pod nosem, ani chwili spokoju, co? Spojrzałam na Rie, która pewnie nie była teraz widoczna dla cudzych oczów.
- Ale go nie dostaniesz. - powiedziała, klepiąc mnie pocieszająco po plecach, jednak widziałam jak uśmiecha się złośliwie. Prychnęłam, uśmiechając się nieznacznie.
- A miałaś być tylko biernym obserwatorem, Spectator, Irytujący Widzu. - odparowałam zgryźliwie, kierując się w stronę akademiku. Naprawdę mam już dość niespodzianek, zwłaszcza przyszykowanych przez IV. Kiedy tylko znalazłam się w pokoju Chaosu, padłam na łóżko i zakopałam się pod kołdrą, żeby zasnąć. Tak, wiem. Nico gdzieś tam się smuci, a ja idę sobie najzwyczajniej w świecie spać. Powiedział, żebym zostawiła go w spokoju, więc to robię.
- Coś za łatwo odpuściłaś. - burknęła zielonowłosa.
- Przecież wypełniałaś tylko rozkazy, chociaż nawet nie wiem, kiedy zdążyła się z tobą skontaktować, a mimo to dalej się wtrącasz. - wymamrotałam zamykając oczy.
- Ale go nie dostaniesz. - powiedziała, klepiąc mnie pocieszająco po plecach, jednak widziałam jak uśmiecha się złośliwie. Prychnęłam, uśmiechając się nieznacznie.
- A miałaś być tylko biernym obserwatorem, Spectator, Irytujący Widzu. - odparowałam zgryźliwie, kierując się w stronę akademiku. Naprawdę mam już dość niespodzianek, zwłaszcza przyszykowanych przez IV. Kiedy tylko znalazłam się w pokoju Chaosu, padłam na łóżko i zakopałam się pod kołdrą, żeby zasnąć. Tak, wiem. Nico gdzieś tam się smuci, a ja idę sobie najzwyczajniej w świecie spać. Powiedział, żebym zostawiła go w spokoju, więc to robię.
- Coś za łatwo odpuściłaś. - burknęła zielonowłosa.
- Przecież wypełniałaś tylko rozkazy, chociaż nawet nie wiem, kiedy zdążyła się z tobą skontaktować, a mimo to dalej się wtrącasz. - wymamrotałam zamykając oczy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.