wtorek, 13 stycznia 2015

Od Nico, CD Emmalice

Miałem dziś lekcje odwołane. powodem była .. choroba. miałem coś nie tak dziś. bolała mnie głowa. nauczycielka stwierdziła ze to pogoda i dała mi wolne do końca tygodnia. dzieki bogu. nie musiałem sie jakos ubierac. w za dużych dresach i koszulce mogłem w spokoju popylac po pokoju. a raczej mógł bym.. bo nie miałem siły wstać. jak ja nie lubię tej mojej delikatności. pulsowało mi pod czaszką jak bym miał kaca, oczy piekły jak je otwierałem, czoło grzało mimo bycia chłodnym. nie no.. tylko umierać nie rzyć. nagfle ktos wleciał do pokoju.
-ty tez nie na lekcjach?-zapytała.. głos poznawalny wszędzie.
-emm idz sobie zarazisz sie.. nie uciekłem złapałem jakieś paskudztwo-westchnąłem i wsadziłem twarz w poduszkę.
-aj taaam ja jestem odporna widziałes kiedys chorego potwora?-zapytała i słyszałem w jej głosie że sie śmieje.
-no.. w sumie fajnie by to wyglądało dracula z katarem albo kaszlący demon..-prychnałem . jej obecność odrazu poprawiła mi samo poczucie.
-haha! ale serio jestem.. niezniszczal;na-prychneła
-mhm.. to choć tu.. ostatni dzien mam pokój dla siebie i już mam ochote sie wynieść z tą wiedzą-łózko zaskrzypiało i poczułem jkjej cięzar z boku. wczołgała sie pod kołdrę i zaczęła pytać.
-jak to..
-no mamy nowego i bedzie w pokoju chmury-westchnałem
-ujjj byle by był znośny
-mam nadzieje mam nadzieje
-noo -nagle ktoś wszedł do pokoju.
-EMMALICE SIOS..-i nagła cisza i warkniece em.
-wynocha!
-ouuu siostruniuuu
-wynocha!
-szukałem cie ale taka sytuacja! już znikam!
-ja ... nie moge z tym idiotą
-mhm.. idziesz?-zapytałem niepewien.
-nie... znaczy.. chyba że chcesz
-nie lubie obok ciebie być.
-dzieki
-nie ma za co-i przysnąłem
<pff xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.