sobota, 31 stycznia 2015

Od Nico, CD Emmalice

Patrzyłem jak chłopak podchodzi do em i obejmuje ją w pasie.
-nic ci nie jest to najważniejsze-uśmiechnał sie i pokiwał głową. moje skrzydła zatrzepotały nerwow i zrzuciłem coś z stolika. skoczyłem starajac sie to złapac ale trzepnałem tego chłopaka i em skrzydłami a fiolka ise rozbiła.
-Przepraszam-pisnałem i znowu sie odwróciłem wywalajac stolik. przymknałem oczy i miałem ochote sie załamać.
-a to kto?-chłopak podszedł do mnie i lekko musnał moje skrzydło.
-niedotykaj..-burknałem
-boli?-nie był pewien.
-nie.. nie lubią dotyku-wzruszyłem ramionami.
-oh.. od jak długa je ma?-odwrócił sie do mnie.
-umiem mówic-west6chnałem
-mhm.. jasne 
-on.. od rana-westchneła em.
-oh.. no tak świerzak-wzruszył ramionami a ja znowu machnałem niechcący skrzydłami.
-mhm..-em podeszła do mnie i delikatnie musneła piurko.
-nie dotykaj kolega tego nie lubi-uśmiechnał sie leo.
-nie lubie twojego dotyku-mruknałem.
-mhm.. leo jestem
-nico
i znowu ta cisza przerywana szuraniem skrzydeł i pykaniem gumy leo.
-.. em? a co z angelem?-zapytałem niepewnie bojąc się odpowiedzi.
-EM?-tamten wydawał sie zdziwiony.
-no ajak?
- dla ciebie to powinno być pani emmalice-mruknał 
-LEO!-warkneła i z westrchnieniem popatrzyła na mnie.
-nic z nim nie jest.. biedak troche sie pobłąkał ale jest bezpieczny-powiedziała spokojnie.
-uf..
-mhm
-czy to był twój tata?
-t.. tak-lekko znowu pogładziła moje skrzydła i oddaliła sie ku leonowi.
-i co my zrobimy-westchneła a tamten mocno ją przytulił i posłał mi zła minę z nad jej ramienia.
<;-;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.