czwartek, 22 stycznia 2015

Od Nico, CD Emmalice

Patrzyłem na nią ciągle robiąc wielkie oczy.. słyszała mnie.. mogę isć skakać z okna. nagle w pokoju pojawiła się znowu tamta dziewczyna.
-oo witaj nico-uśmiechnęła się.
-am.. hej?
-co tam?
patrzyłem na nią niepewnie i po chwili spojżąłem na emmalice.
-śpi... twardym snem.. nie martwmy się nią-uśmiechneła sie i podeszła do mnie.
-am.. nic jej nie jest?-zapytałem niepewnie.
-niee nie ruszy się-uśmiehcneła sie. wstałem i chciałem zobaczyć czy jest okej.ale dziewczyna złapała mnie lekko za ramię i przycisneła z powrotem na parapet.
-am.. wszystko.. czy.. co.. em.. ja..-zacząłem się jąkać.
-spokojnie.. ona nas tylko słyszy.. nie moze sie podnieść-uśmiechneła sie szeroko i położyła mi dłoń na barku.
-oh.. nic jej nie jest?-zapytałem patrząc na nią z nad ramienia.
-mhm... 
-a czemu ją 
-zeby słyszała to co tu sie dzieje .. ale nie może zareagować-mruknęła
-ale.. -i nagle ona nachyliła sie jeszcze bardziej.
-co.. ej-odsunałem sie i wykręciłem głowę
-hmm.. widzsisz emmalice cie nigdy nie zechce a ja.. masz o wiele lepszą okazję tuttaj przed sobą-uśmiechneła sie i zamrugała kokietywnie.
-em.. ale..
-widze jak na nią patrzysz.. nico nie okłamujmy sie ona kocha inego.. nie wiesz? naprawdę? jaki z ciebie idiota... ona nigdy cie nie zechce mój drogi .. jestes dla niej... nikim-uśmeichnęła sie i dalej mruczała.
-widzisz.. biedny nico.. jestes naprawde fajnym facetem a tu.. marnujesz sie-mrukneła i musneła ustami moją szczekę.
-n.. nn-jąknałem się
-biedny nicoś-mrukneła. udało mi się w końcu jakoś wyrwać zabrałem torbę i wybiegłem z klasy. Na dzisiaj miałem dosć lekcji. zabrałem psa i poszedłem do lasu.
na dzis miałem dosć ludzi
<ehm..>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.