A tak przyjemnie się spało. Westchnęłam przeciągle i wstałam z łóżka, przecierając sennie oczy. Po szybkim ogarnięciu się dotarliśmy pod klasę, na szczęście przed dzwonkiem, który po chwili zadzwonił. Notowałam słowa nauczyciele odrobinkę nieobecna, nagle zorientowałam się, że zapisywałam, co któreś słowo, więc z westchnięciem odłożyłam długopis. W myślach liczyłam sekundy oraz minuty do końca zajęć, a dłużyło mi się niemiłosiernie. Kiedy lekcje się skończyły odetchnęłam z ulgą i zaczęłam pakować zeszyt i inne rzeczy. Uniosłam wzrok na Len i udałam, że się zastanawiam, choć odpowiedź była oczywista.
- Chcę. - odpowiedziałam wesoło, szczerząc się szeroko i przerzuciłam torbę przez ramię. Stanęłam na palcach, głupi wzrost, po czym pocałowałam chłopaka w policzek. Pocałowałabym go w usta, ale nie chciałam gorszyć ludzi.
- Ale teraz idziemy na następne lekcje, skoro ci się tak wcześniej śpieszyło. - powiedziałam, uśmiechając się delikatnie i pociągnęłam go w stronę następnej sali. Przez jego wcześniejsze słowa tylko jeszcze bardziej się niecierpliwiłam, licząc ile czasu zostało do końca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.