czwartek, 22 stycznia 2015

Od Nico, CD Emmalice

Siedziałem skulony w lesie wbijałem paznokcie w uda. angel siedział obok mnie. Trząsłem się lekko. 
- Myślałam, że twoja reakcja nie obudzi we mnie aż tylu sprzecznych emocji. - nagły głos em . Podniosłem dłoń i wytarłem twarz.
-chusteczke?-podała mi paczkę chusteczek z dyniami.
-nie-warknałem i odetchnałem.
-nico?
-CO!-warknałem
-no.. przepraszam-powiedziała
-tak NA PRAWDE CZY ZNOWU GRASZ? -warknałem i wsadziłem twarz w kolana.
-ja.. nico nigdy.. 
-ALE JAK ŁAMIE SIĘ SERCE TO DELIKATNIE TAK!?-warknąłem i odetchnałem
-nie krzycz na mnie-burkneła
-MAM NIE KRZYCZEĆ!?... MAM NIE KRZYCZEĆ ? EM NIE BĄDŹ JUŻ TAKA PROSZĘ OKEJ? JEZU JA.. JESTEM IDIOTĄ-warknałem i oddychałem głęboko. a raczej sie starałem.
-nico ja ci nigdy nic nie obiecałam nigdy nic nie powiedziałam no nie? -starała sie mnie uspokoić.
-wiem.. wiem.. ale wiesz co? miałem nadzieję.. nie mamy wyboru czy będziemy mieli złamane serce czy nie ale mamy wybór w kwestii osoby która nam je złamie .. a ja miałem przyjemność mieć serce złamane przez ciebie i wiesz.. ja -podniosłem się.
-nico gdzie idziesz?
-musze.. naprawić serce okej.. daj mi odrobinę czasu.
-nico.. przepraszam.. zale ndala.
-emmalice.. okej..ja potrzebuję chwili prosze-poszedłem do pokoju.
-okej.-powiedziała za mna cicho
<amm tak mozesz widywać sie z dzieckiem codziennie mam zamiar zprzyjaźnic sie z tobą ale czekaj serducho musi sie odkruszyć :3>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.