poniedziałek, 12 stycznia 2015

Od Juli, CD Kaito

Nadęłam policzki niczym obrażona pięciolatka, jednak moje oczy nadal wodziły za zwierzęciem. Wyciągnęłam dłoń w stronę kota, by go podrapać za uchem, w odpowiedzi otrzymując ciche mruczenie. Uśmiechnęłam się szeroko, zabierając rękę. 
- Zawsze się tak zachowujesz? - spytałam, przekrzywiając głowę w lewo o parę stopni. 
- Tak, czyli jak? - zamyśliłam się, chcąc starannie dobrać słowa, ale znając mnie, pewnie i tak się przejęzyczę albo źle się wyrażę. Nie zwracałam uwagi, nawet na przechodzących uczniów, którzy przyglądali się nam dziwnie, to znaczy Kaito, bo ich wzrok wciąż był utkwiony w nim. Mnie pewnie nie dostrzegali i nie dostrzegli by, nawet gdybym zatańczyłabym przed nimi balet w stroju pokojówki.
- Tak jak dzisiaj. - i cały mój monolog diabli wzięli przez trzy krótkie słowa. Wpatrywałam się w chłopaka z tym samym nieodgadnionym wyrazem twarzy co zawsze, ale w moich oczach można było zobaczyć po dłuższej obserwacji zaciekawienie, które skrzętnie starałam się ukrywać.

(Kaito?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.