środa, 14 stycznia 2015

Od Silia, CD Len

Kiedy zadzwonił dzwonek, a Len poszedł na lekcję, spiorunowałam kuzyna spojrzeniem. Mamrocząc parę niezrozumiałych słów, także poszłam na zajęcia, a niebieskowłosy ze mną. 
- Gdzie Juliet i Alice? - spytałam go z nieskrywaną niechęcią. Zmierzył mnie rozbawionym wzrokiem, wydawał się nie słyszeć mojego pytania, jednak ja doskonale wiedziałam, że je zignorował.
- Na nic zaklęcia i pereł sznur me serce chroni wysoki mur, czy to nie twoje słowa? - wbrew mojej woli kącik ust się uniósł.
- Niczego sobie nie przypominam. - mruknęłam, udając głupią i za nim cokolwiek powiedział, uciekłam do sali. Przez większość gadaniny nauczyciela patrzyłam na  okno, zapominając o reszcie świata. Na dzwonek wybiegłam z klasy, z zaskoczeniem stwierdzając, że blondyn już na mnie czeka. Przeszliśmy się do ogrodów, gdzie po kilku minutach dostałam wiadomość, więc wyciągnęłam telefon.
Witaj z powrotem w rodzinie, Etta.
Zmarszczyłam brwi, spoglądając od kogo była wiadomość. Zaskoczona spojrzałam na blondyna, który mnie przytulił, a na jego słowa parsknęłam śmiechem.
- Zazdrosny o mojego kuzyna? - spytałam, odwracając się w stronę chłopaka z uśmiechem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.