Niezbyt mogłam spać w nocy, cały czas myślałam o Satoru, o tym co się stało. Jednak odgoniłam wszelkie złe myśli i późno wieczorem zasnęłam. Miałam przyjemne sny przez co spałam jak zabita, właściwie to mogliby nawet obok mnie spuścić bombę, a ja nawet bym się nie ruszyła. Wstałam i przeciągnęłam się idąc w stronę salonu. Chłopak dalej spał na kanapie, właściwie mogłam mu powiedzieć, żeby spał ze mną, ale jak już się uparł. Delikatnie i powoli położyłam się na nim
Czasami smyrałam go w nosek, przez co strasznie zabawnie nim poruszał. W końcu jednak podniósł oczy patrząc na mnie
- Dzisiaj musimy już jechać - powiedziałam kładąc głowę na jego torsie
- Dobrze - powiedział kładąc rękę i głaszcząc mnie przyjemnie, jednak wiedziałam, że coś jest nie tak wydawał się inny, nie obecny
- O czym tak myślisz? - zapytałam
- O niczym - powiedział z lekkim uśmiechem
- Jak kłamiesz, to górna warga Ci drży - powiedziałam jedynie schodząc z niego - Zrobię śniadanie - zawołałam idąc do kuchni, wstawiłam wodę na kawę i wzięłam aparat, który leżał na stoliku przeglądając zdjęcia robione nad morzem, gdy nagle drzwi otwarły się z hukiem
Weszłam do salonu widząc, mojego kuzyna i jakiś starszych gości. Ci byli w wieku Satoru jak nie starsi, najstarszy miał może z 25 lat, o ile się nie myliłam, jednak nigdy nic nie wiadomo. Satoru wstał opierając się jedynie o kanapę, a ja podeszłam do niego
- Czego znowu chcesz?! - warknęłam na niego - Nie psuj nam ostatniego dnia wakacji
- On zabił moich przyjaciół - wykrzyczał na cały dom
- Jesteś chory, Satoru był ze mną całą noc, najlepiej oskarżać bezpodstawnie - powiedziałam łapiąc chłopaka za rękę
- Wiemy, że to on tylko wampir mógł zrobić coś takiego, on idzie z nami, musi zapłacić za to co zrobił i tak jesteśmy mili, gdybyś tu nie była już dawno byłby martwy - odezwał się jeden chłopak
- Walcie się - powiedziałam
- Dlaczego go tak bronisz!? - warknął na mnie mój jakże kochany kuzyn
- Bo go kocham Ty idioto!
( Satoru?)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.