Pizza.. jak ona tak szybko to zrobiła? w sesnie.. zaproszenie kogoś na pizze dla mnie to kwestja 3-4 dni. musze miec odpowiednie podejscie ogarnac wszystko uspokoić sie a ona..
-j.. mozemy jutro?-zapytałem niepewnie
-am.. jasne-uśmiechneła sie nie wydawała sie zbita z tropu.
-okej..
-mhm.. a co dzisiaj robisz?_uśmiechneła sie delikatnie.
-chciałem.. porysowac posłuchac muzyki w lesie..-pokazałem na słuchawke i notes z ołówkami.
-ooo moge z tobą.?
-jak nie bedziesz patrzec co rysuje ii jak .. nie przeszkadza ci nic nie mówienie?-zapytałem odpowiadajac na pytanie patrząc na nią niepewnie.
-tak -wygładziła rąbek spudnicy.
-no.. no to okej
-okej-uśmiechneła sie znowu. ruszyłem spokojnie siadając na jednym z skrajów polany. i rysowanie się zaczęło. ołówek płyną po kartce muzyka koiła wszystko a obecnosć dziewczyny była niewyczuwalna
<cd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.