Zapamiętać na przyszłość, nigdy nie wkurzać Sili, bo kończy się jak kończy. Przebrałam się w ubrania od chłopaka i przyjrzałam się sobie w lustrze, przekrzywiając głowę. Związałam jeszcze włosy w koński ogon i założyłam okulary na nos. Choć miałam chęci, żeby go zamienić w kamień, nie zrobię tego. Wyszłam z łazienki, myśląc jak radzi sobie Juliet z przekonywaniem Silen, znając ją i jej umiejętności, już się poddała. Przerwałam rozmyślanie, podnosząc wzrok na chłopaka i powstrzymałam się przed zaczerwienieniem się.
- Mógłbyś się na mnie nie gapić? - burknęłam, widząc jego intensywne spojrzenie. Nico natychmiast odwrócił wzrok, mamrocząc ciche przeprosiny.
- Jeszcze raz dzięki, że pozwoliłeś mi tu zostać. - wymamrotałam, siadając pod ścianą skulona. Przymknęłam oczy, jednak nie chciałam zasypiać, wystarczyło mi to, że dziś zdrzemnęłam się dobre kilka godzin. Teraz żałowałam, że jednak nie rozegrałam tego wszystkiego z Momo i Ettą nieco inaczej. Odchyliłam do tyłu głowę, wpatrując się w sufit, co ma być to będzie.
- Masz rodzeństwo? - spytałam ni z gruszki, ni z pietruszki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.