Obróciłam w rękach ostrze. Odwzajemniłam uścisk.
-Wybacz lecz na rzazie nie mogę tego zrobić.
Posłałam mu promienny uśmiech i zaczęłam się oddalać.
-Ej! tak się nie bawimy!-krzyknął za mną
-a ja nie chce się patrzeć jak zadajesz sobie ból. -krzyknęłam za siebie. Kiedy znalazłam się za rogiem usłyszałam jak ktoś biegnie. Obróciłam głowę. Był to Len. Dogonił mnie i przyparł do ściany.
-Oddaj moją zabawkę.
Len?
-Wybacz lecz na rzazie nie mogę tego zrobić.
Posłałam mu promienny uśmiech i zaczęłam się oddalać.
-Ej! tak się nie bawimy!-krzyknął za mną
-a ja nie chce się patrzeć jak zadajesz sobie ból. -krzyknęłam za siebie. Kiedy znalazłam się za rogiem usłyszałam jak ktoś biegnie. Obróciłam głowę. Był to Len. Dogonił mnie i przyparł do ściany.
-Oddaj moją zabawkę.
Len?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.