Uśmiechnęłam się do dziewczyny.
- Teraz mamy razem lekcje prawda? - spytałam.
- Tak. Idziemy? - skinęłam głową, po drodze rozmawiałyśmy o mniej ważnych rzeczach. Gdy weszłyśmy do sali, było tylko kilka osób. Podeszłam do jednego z biurek.
- Siedzisz? - spytałam.
- Jasne - odpowiedziała z uśmiechem. Lekcja była niemiłosiernie nudna, ale w końcu się skończyła. Na korytarzu gadałam jeszcze chwilę z Silią.
- To co, zobaczymy się na lunchu? - zapytała.
- Oczywiście. Do zobaczenia - odpowiedziałam i poszłam na kolejne, równie nudne lekcje. Na szczęście szybko mijały i wkrótce siedziałam już z Silią na stołówce.
- W którym pokoju mieszkasz? I z kim? - zapytała dziewczyna.
- W księżycowym. Z Lorcanem - odpowiedziałam. - A ty?
<Silia?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.