Dziewczyna odeszła razem ze swoim kotem, westchnąłem i poszedłem z notatkami do swojego pokoju. Wkleiłem wszystko w odpowiednie miejsca i zamknąłem zeszyt, tak to właśnie cała moja nauka, na moje szczęście lub też nie uczyłem się tego w domu myśląc, że będzie to na egzaminie wstępnym. No cóż niekiedy takie pomyłki są całkiem fajne. Położyłem się na łóżku, mojej współlokatorki nie było, więc w pokoju panowała cisza. Co oczywiście skończyło się źle gdyż usnąłem. Obudziło mnie pukanie, niechętnie wstałem i otwarłem je, za drzwiami stała moja siostra
- Hej - powiedziałem lekko zaspany
- Ja aby na chwile - powiedziała wchodząc
- Domyślam się - przewróciłem oczami - Czy Ty w ogóle się do mnie przyznajesz? - zapytałem siadając na łóżko
- No oczywiście - spojrzała na mnie z miną mówiąc "nie mów tak bo będę mieć focha" - Jestem zajęta to wszystko - powiedziała zabierając ołówek i gumkę do mazania
- Mogłaś iść po to do sekretariatu - zauważyłem patrząc na nią
- Zamknięty - wzruszyła ramionami - Trzymaj się baciszku - powiedziała radośnie i wyszła, no proszę a więc trochę się zmieniła. Znowu się położyłem, kiedy ponownie usłyszałem pukanie do drzwi, byłem pewien, że czegoś zapomniała
- Czego zapomniałaś? - z uśmiechem otwarłem drzwi, jednak nie stała tam moja siostra a...
( Kto stał? Sili? A może ktoś inny? :D )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.