Siedziałam w sali E z pędzlem w dłoni, nucąc coś pod nosem. Cieszyłabym się tymczasową ciszą, gdyby nie to, że obecnie była nie bardzo lubiana przeze mnie pora roku. Błagam, niech ktoś wyczaruje klimatyzację, bo padnę na miejscu! Odłożyłam przedmioty na poprzednie miejsce, ta wysoka temperatura zabrała mi całą moją wenę, a na dodatek czeka mnie długa rozmowa z kuzyneczką, która nie będzie zadowolona z mojego widoku, przynajmniej na początku. Ulokowałam swój znudzony wzrok na okno, a przez głowę przemknęła mi jedna myśl. Dach, zdecydowanie tam pójdę. W zaledwie chwilę znalazłam się na górze, stając na barierce, dla osoby trzeciej mogło to wyglądać, jakbym chciała skoczyć, no i za wiele by się nie myliła. Zmrużyłam oczy, przypominając sobie o pewnym idiocie, który złapał mnie i "uratował życie". Modlę się do wszystkich bogów tego wszechświata, żeby nikt mnie nie łapał, bo osobiście urwę osobnikowi głowę albo obróci się w kamień.
- Po prostu skacz. - mruknął znużony dziewczęcy głos. Otworzyłam szeroko oczy, Ri... Za nim się zorientowałam, zostałam delikatnie popchnięta do przodu, a moje nogi straciły grunt pod sobą. Ria, obiecuję, że jesteś martwa! Chociaż, w końcu chodziło mi o skakanie, więc nie powinnam mieć pretensji. Westchnęłam, czekając, aż znów poczuję ziemię pod stopami, ale zamiast tego znalazłam się w czyiś objęciach. Następny!
- Mogę wiedzieć, czemu mnie złapałeś? - bądź miła, bądź miła, Emma. Na usta cisnęła mi się wiązana przekleństw, poważnie? Na próżno ukrywałam irytacje, ale zawsze warto spróbować.
(Ktoś chętny?)
- Po prostu skacz. - mruknął znużony dziewczęcy głos. Otworzyłam szeroko oczy, Ri... Za nim się zorientowałam, zostałam delikatnie popchnięta do przodu, a moje nogi straciły grunt pod sobą. Ria, obiecuję, że jesteś martwa! Chociaż, w końcu chodziło mi o skakanie, więc nie powinnam mieć pretensji. Westchnęłam, czekając, aż znów poczuję ziemię pod stopami, ale zamiast tego znalazłam się w czyiś objęciach. Następny!
- Mogę wiedzieć, czemu mnie złapałeś? - bądź miła, bądź miła, Emma. Na usta cisnęła mi się wiązana przekleństw, poważnie? Na próżno ukrywałam irytacje, ale zawsze warto spróbować.
(Ktoś chętny?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.