środa, 7 stycznia 2015

Od Jacka, CD Hikari

Pierwszoroczni byli wszędzie, a ja nie mogłem wypatrzeć nigdzie trzech osób, których szukałem, a mianowicie siostry, Emmy i pewnej małej istotki, która pewnie pierwsze co zrobi, gdy mnie zobaczy to natychmiastowe zabicie mnie. Parsknąłem śmiechem na tę myśl, Juliet pewnie siedzi gdzieś w opuszczonej sali lub w ogrodzie. Zdecydowanie, patrząc na dzisiejszą pogodę, stawiam na opcję drugą. Z szerokim uśmiechem poszedłem w wybranym kierunku, niestety mojej bliźniaczki nigdzie nie było i już miałem iść, ale kątem oka zauważyłem jak pewna niewiasta się przewraca. Odruchowo złapałem ją, za nim się przewróciła, spojrzałem na jej kocie uszy i musiałem się powstrzymać, żeby jej nie pogłaskać. Muszę ograniczyć czas z Anthonym, bo przez niego i parę innych osób, bo przez ich zwierzęta za bardzo się przyzwyczajam.
- Wszystko dobrze? - spytałem, stawiając ją do pionu i starym zwyczajem poprawiłem okulary. Pierwszy raz ją tu widziałem, a z mojego rocznika z pewnością nie była, więc pozostawała wersja pierwszoroczna. Coś ich więcej niż zazwyczaj, ale moim zdaniem im więcej osób, tym zabawniej.
- Nazywasz się? - następne pytanie, a ja nie miałem najmniejszej ochoty przedstawiać się pierwszy, w sumie dręczenie miałem zostawić, póki nie zobaczę Silen, ale czemu nie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.