Wkurzyłem się na dziewczynę. Nie będę za nią ganiał po akademii. Spotkam się z nią na kolejnej lekcji.
-Jeśli mi nie powiesz... Wtedy porozmawiamy inaczej. Uśmiechnąłem się pod nosem i ruszyłem przez korytarz. To był mój błąd. Za plecami usłyszałem kobiecy głos.
-Proszę pana! Może pan chwilę poczekać?
Obróciłem się niechętnie i zobaczyłem jak kilka metrów za mną stoi Adelajda. Uśmiechnąłem się jak tylko mogłem. Ruszyła w moim kierunku. "Super, czego ona chce?" zadawałem sobie te pytanie w myślach.
-Pani Adelajdo. W czym mogę pomóc ? - zapytałem.
Adelajda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.