sobota, 3 stycznia 2015

Od Sili, CD Len

Gdy nadeszła pora lunchu, zajęłam wolny stolik. Uderzyłam głową o blat, wzdychając, w miarę lubiłam naukę, ale nawet mi nadmiar informacji może zaszkodzić. Zaskoczona, czując jak ktoś mnie obejmuje, podniosłam głowę. Co do...?! 
- Dusysz mie! - wymamrotałam niewyraźnie, a moim płucom powoli zaczęło brakować powietrza. 
- Słucham? - spytał, wzmacniając uścisk. Koniec końców udało mi się wyplątać z jego zabójczego uścisku, a ja mogłam normalnie oddychać. Odetchnęłam z ulgą, patrząc na niego groźnie. 
- Dusisz mnie. - powtórzyłam tym razem o wiele zrozumialej.
 - Wcale nie.
- Teraz nie. - przewróciłam oczami. - Jestem Silia, chociaż nie wiem czym ci zawiniłam, że chciałeś mnie zabić, to miło mi cię poznać, Len. - dałam nacisk na imię chłopaka, a ja miałam pewność, że moje oczy lśnią na fioletowo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.