Lekcje były nudne. Nawet na samoobronie z Piper nie działo się nic ciekawego. Nadessła pora na lunch. Zauważyłem że Piper siedzi sama więc się do niej dosiadłem.
-Elo - uśmiechnąłem się
- Cześć......
- jak tam ?
- okej lekcje jak zawsze nudne.... a u ciebie?
- to samo....
- hmmmm
- co powiesz na kino po lekcjach?
- może być...
Nagle zadzwonił dzwonek na lekcje.
- do po lekcjach! - uśmiechnąłem się i pobiegłem do klasy
Dalej lekcje były nudne ale bynajmniej szybko mijały. Po lekcjach czekałem już na Piper pod jej klasą.
<Piper?sry że tak długo>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.