sobota, 3 stycznia 2015

Od Kaito do Tai

- Widzę że akurat ta księżniczka ma akurat charakterek - zachichotałem 
Wróciłem do swojego pokoju i malowałem całą noc. Rano przygotowałem się i ruszyłem na zajęcia. Na zajęciach dzień jak codzień wiało nudą. Później nastała pora na lunch . Ruszyłem biegiem do stołuwki. Zauważyłem Tai od razu się do niej dosiadłem.
- Witaj księżniczko - pocałowałem ją w rękę 
<Tai sry za długość>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.