- Widzę że akurat ta księżniczka ma akurat charakterek - zachichotałem
Wróciłem do swojego pokoju i malowałem całą noc. Rano przygotowałem się i ruszyłem na zajęcia. Na zajęciach dzień jak codzień wiało nudą. Później nastała pora na lunch . Ruszyłem biegiem do stołuwki. Zauważyłem Tai od razu się do niej dosiadłem.
- Witaj księżniczko - pocałowałem ją w rękę
<Tai sry za długość>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.