niedziela, 11 stycznia 2015

Od Lena CD Sili

- idziemy ?
- jeszcze chwilka - próbowała uspokoić rumieńce
- No chodź ! - złapałem ją  za rękę i pobiegłem na przystanek autobusowy
Gdy dojechaliśmy pod akademik było już po północy .
- Dobranoc - pocałowałem ją i ruszyłem w stronę mojego pokoju
Umyłem się i położyłem do łóżka . Całą noc myślałem o dzisiejszym dniu.  Rano przygotowałem się i ruszyłem na zajęcia.  Jak zawsze nie działo się nic ciekawego,  a ja dostałem dodatkową pracę domową za spanie na lekcjach . W końcu po kilku nudnych lekcjach nadszedł czas na lunch. Usiadłem koło Sili która zajadała jakieś pieczywo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.