Dzisiaj moja siostrzyczka przywiozła mnie z mojego białego królestwa (psychiatryka) do jakiejś akademi. Dyrektorka przyszła mnie powitać wraz z całą ochroną szkoły . Niechciało mi się rozmawiać z osobą która się mnie boj więc na wszystko odpowiadałem hm....... Pokazała mi mój pokój , od razu zostawiłem walizki i zeszłem na korytarz. Wziąłem nuż i zaczołem się ciąć po rękrękach. Nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna wydawało mi się że kiedyś ją już gdzieś widziałem..... chyba w dzieciństwie.
- Co ty robisz ?!???!- zaczęła się wydzierać
- tnę się - uśmiechnołem się
<Lily?>
czemu jak jestem na kompie chatu mi nie widać ? ~ Len
OdpowiedzUsuńNie wiem.
Usuń