czwartek, 1 stycznia 2015

Od Lorcana CD Tris

Gdy Tris wyszła z pokoju, jeszcze chwilę siedziałem na łóżku słuchając muzyki, a potem podszedłem do szfki i wziąłem pierwszą lepszą czystą bluzkę - większośc z nich i tak jest dośc podobna - oraz ubrałem jedną z kilku par sopdni - one również nie róznią się wiele, do tego jeszcze swoje rękawiczki i byłem gotowy do wyjścia.
Zamknałem za soba drzwi do pokoju, schowałem kluczyki do tylnej kieszeni i razem z torbą udałem się na lekcję(bo zdążyłem akurat przed dzwonkiem). Usiadłem na jednej z tylnych ławek, nigdzie nie mogłem znaleźc Tris... pewnie zagadała się z jakąś nowo poznaną dziewczyną.
Zaczął się wykład, który po paru minutach lekcji przerwała moja współlokatroka wchodząca do klasy, usiadła obok mnie. Wyglądała na zdenerwowaną. Nawet troche się trzęsła... w pospiechu wyciągnęła książki i zeszyt oraz dlugopis.
- Co się stało? - spytałem w końcu gdy nauczyciel się nie patrzył.
<Tris?>
nawet nie przeczytałam tego po napisaniu... pewnie połowa zdań jest bez sensu xd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.