czwartek, 1 stycznia 2015

Od Meian, CD James

W końcu upragnione świeże powietrze, myślałam, że się uduszę w tej sali. Naprawdę, jest tylu czarodziejów, a nikt nie zna zaklęcia na przywołanie chłodnego wiatru? Popytam się w innych pokojach, może uda mi się znaleźć jakiegoś maga, bądź Espera z darem kontroli zefirków. Byłam już przy pokoju, gdy dopadł mnie nauczyciel. Zdezorientowana podążyłam za nim, w myślach wymieniając wszystkie znane mi przekleństwa. I co z moim planem, żeby siedzieć cicho jak mysz pod miotłom i nie dać się w nic wciągnąć? Westchnęłam w duchu, ignorując fakt, że większość uczniów w szkole gapiła się na mnie. W myślach mantę powtarzałam ,,Uspokój się", z ulgą zarejestrowałam, że doszliśmy do gabinetu faceta. Niepewnie rozsiadłam się w fotelu, rozglądając się po całym pomieszczeniu. Miałam nadzieję, że nie wyglądam na przestraszoną mysz, która szuka najbliższego wyjścia z klatki.
- A więc czemu Adelajda nie pozwoliła Ci ćwiczyć? - Przeniosłam wzrok z drzwi na mężczyznę i uśmiechnęłam się niewinnie.
- Wie pan, jak boli ugryzienie hipogryfa? W przypadku naruszenia nerwów w nodze lub ręce, zalecane jest wyłączenie ofiary z wszelkich zajęć fizycznych - wyrecytowałam z pamięci formułkę z podręcznika na temat medycyny (yeah, podręcznik pojawi się jutro wieczorem)  związanej z ugryzieniami. Nie skłamałam. Przecież w żaden sposób nie zaznaczyłam, że sama zostałam ugryziona, jedynie wprowadziłam małą ciekawostkę do dysputy. - Jeżeli jednak chodzi o odrobienie lekcji, spokojnie można to zrobić na lekcji zaklęć. - Poszerzyłam uśmiech, lepiej żebym nie spotkała się z Adelajdą po przeciwnym stronach różdżek, mając na względzie fakt, że w moich rękach magia byłaby całkowicie bezużyteczna. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.