- Spoko - powiedziałem z uśmiechem
Biegaliśmy tak z dwie godziny . Oczywiście ścigając się , później zmęczeni usiedliśy na trawie i oglądaliśmy gwiazdy. Byłem już lekko śpiący.
- jak tam ci idzie nauka ? - spytała zaciekawiona
- ok a tobie ?
- w miarę dobrze - uśmiechnąła się
Nagle zasnąłem oparty o jej remię.
<Meian ? Sory za długość >.<)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.