Obładowana górą książek ruszyłam do biblioteki, jakiś nieznany osobnik płci męskiej pomógł mi, bez słowa zabierając połowę opasłych tomisk. Na moją twarz wpłynął delikatny uśmiech, który nieznacznie zbladł, gdy chłopak zabrał mi okulary. Bez moich ukochanych oprawek cały świat wydawał się lekko zamazany, ale nadal mogłam bez żadnego problemu zauważyć czerwone pręgi na rękach chłopaka, gdy przed gestykulację podwinęły mu się rękawy. Zabrałam mu okularki, wsunęłam je na nos i bez skrępowania spytałam:
- Tniesz się? - Dobra, nie ma to jak ciekawy początek znajomości. - Jestem Meian. - Wyciągnęłam w jego stronę prawą dłoń na przywitanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.