Uśmiechnęłam się nieznacznie, zbierając puszki, nauczycielka będzie wściekła. Pisnęłam zaskoczona, gdy pomalował mi nos, zmrużyłam groźnie oczy.
- Silia, nie szkoda ci farby na malowanie innych? - spytałam rozbawiona, odkładając wszystkie puszki na bok i w głowie zaczęłam szukać odpowiedniego zaklęcia, które usunęłoby farbę. Wymamrotałam kilka słów, a kolorowe plamy zniknęły.
- Miło mi cię poznać, Dante. Tak swoją drogą nie jesteś przypadkiem bratem Taigi? - niby to było pytanie, jednak brzmiało to jak stwierdzenie. Ja chcę odzyskać moją bransoletkę albo okulary. Najlepiej obydwie rzeczy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.