czwartek, 8 stycznia 2015

Od Nico Cd. Satoru

Niepewnie wbiłem wzrok w jego plecy. on był odważny. nie bał sie całować dziewcczyny i gadac źle o innych. był... taki panem idealnym>? miły i miał dziewczyny i był lubiany i przystojny wiec .. no ja sie równac nie mogłem. jego dziewczyna była łądna ale.. nie tpo ze cos ale jakos nie w moim stylu? tak nie w moim stylu...
siedziałem spokojnie słuchając o czym nauczyciel gada. Nudził okropnie nudził. ale lekcja zadziwiająco szybko sie skonczyła. Saturo poszedł zając sie swoja dziewczyna a ja po wyjsciu za wszystkimi na korytaz w poszukiwaniu klasy wydobyłem jabłko z torby .. satoru jezu umarł bym z głodu gdyby nie on. wgryzłem sie i zamarłem.. to jabłko nie smakowało jak jabłko. podniosłem je do oczu i zamyśliłem się... było.. smakowało jak coś czego nigdy nie jadłem. twarda skurka pod którą krył się soczysty jednak nie miękkii miąsz. sok jednak po tym jak sie w nie wgryzłem dosłownie eksplodował i strużka ciekła mi po brodzie. wytarłem to szybko rękawem nadal myślac nad tym dziwnym owocem... nastepna lekcjie tez miałem z satoru
<satoru co to xd >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.