- Ta i to sporo - Zaśmiałem się - W naszym rodzie sa dokładnie trzy matki
- Trzy matki? - Zdziwiła się
- Tak, oczywiście każdy ma innego ojca - Zaśmiałem się - Ale tylko jeden
stoi na czele wszystkich, a dokładnie mój, każda matka ma ileś tam
dzieci, a my jesteśmy uznawani za braci mimo że nasze wyglądy nie są
podobne - Westchnąłem
- Nie dziwie się
- Moja matka białowłosa piękność ma sześciu synów jestem trzecim,
niebiesko włosa piękność ma trzech synów, a czarnowłosa piękność ma
dwóch - Wytłumaczyłem - Mam przyjąć władanie rodem po ojcu
- Czemu? Przecież jesteś trzeci, sam mówiłeś - Burknęła
- Racja, jestem trzeci, ale to tylko urodzenie się, wykazałem największe
ambicje magiczne i waleczne z grai rodzeństwa, za dużo roboty,
przynajmniej teraz mogę odetchnąć - Uśmiechnąłem się do siebie
- I tak jak wejdziesz na głowę rodu to pewnie będziesz miał jej jeszcze więcej - Powiedziała tak jakby życzyła mi jak najgorzej
- Rządzenie rasą nie było by takie złe - Zaśmiałem się
- Rodem - Poprawiła
- Mój Ród jest najsilniejszy i pilnuj resztę - Powiedziałem triumfalnie
<? ...>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.