Przypomniało mi się, że coś zostawiłam w pokoju Tajemnic, gdy ostatnio tam byłam. Więc poszłam tam w kapeluszu Lupi, który wsadziła mi na głowę. Zapukałam do drzwi delikatnie, a gdy się otworzyły podskoczyłam.
- Nie. - wydukałam zaskoczona, ale zaraz się otrząsnęłam. - Właściwie to tak. Nie ma tu przypadkiem mojego naszyjnika? - spytałam, przekrzywiając głowę o parę stopni w lewo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.