wtorek, 6 stycznia 2015

Od Sili, CD Len

Zerknęłam na chłopaka, który przysnął i zachichotałam, bynajmniej nie z powodu filmu. Łagodny uśmiech wykrzywił moje usta, nie miałam serca go budzić, więc postanowiłam zrobić to po seansie. Później znów przysnął, gdy czekaliśmy na autobus, tym razem nie zdążyłam go obudzić, więc autobus nam uciekł. Kłopotem było to, że nie mieliśmy jak wrócić do akademii, ponieważ tamten był ostatni. Już miałam przeprosić, gdy nagle chłopak wziął mnie na ręce i po kilku sekundach znaleźliśmy się w placówce. Wciąż byłam w szoku i bez zastanowienia zaczęłam się na niego drzeć. Ucichłam, dowiedziawszy się, że jest po ciszy nocnej i żegnając się z blondynem poszłam do swojego pokoju, gdzie natychmiast padłam na łóżko i zasnęłam.
Rano poszłam do Lena, chcąc sprawdzić czy się wyspał, bo wczoraj wydawał mi się bardzo zmęczony. Najpierw zapukałam, ale nie otrzymałam odpowiedzi, więc uchyliłam drzwi, sprawdzając czy ktokolwiek jest w środku. Był tylko Len, który słuchał muzyki, co wyjaśniało czemu mnie nie słyszał. 
- Wyspałeś się? Wczoraj wydawałeś się być zmęczony. - powiedziałam, przypominając sobie jak dwa razy przysnął. Weszłam do środka, siadając na podłodze przy łóżku chłopaka.
- I wybacz, że wczoraj na ciebie nakrzyczałam, za bardzo mnie zaskoczyłeś. - mówiąc te słowa, nawijałam ze zdenerwowania na palec kosmyk włosów. Te kłaki ostatnio mi za bardzo urosły, chyba będę musiała je ściąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.