Razem z Satoru poszliśmy się przejść po parku jak zawsze śmiejąc się ze wszystkiego.
~ Następnego dnia ~
Po zajęciach na których strasznie się nudziłam, nie ukrywam, że gdy usłyszałam ostatni dzwonek, na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. Wróciłam do pokoju kładąc się na łóżku, myślałam, że jeszcze trochę pośpię, kiedy usłyszałam pukanie
- Proszę - zawołałam niechętnie. Do środka weszła białowłosa dziewczyna
- Hej, rozwalił mi się komputer mogę skorzystać z twojego? - zapytała zamykając drzwi
- Ta, leży na biurku - machnęłam jedynie ręką, nie chciało mi się z nią dyskutować. Usiadłam obojętnie na łóżku spać i tak bym już pewnie nie mogła
Dziewczyna otwarła laptopa, po czym zrobiła niezwykle zdziwioną minę
- To Ty i .... Satoru? - zapytała
- Ta, byliśmy nad morzem - odpowiedziałam nie zmieniając wyrazu twarzy
- Dlaczego byłaś z nim nad morzem? Wy jesteście razem? Spędzacie ze sobą dużą czasu i ... - nie wytrzymałam i przerwałam jej
- Zamknij się - warknęłam
- Nie Twoja sprawa, chciałaś coś zrobić więc dalej rób, nie mam całego dnia
( Iven?)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.