czwartek, 8 stycznia 2015

Od Tai Cd. Satoru

Nie sądziłam, że znowu będzie chciał mojej krwi, ale mógł mnie chociaż ostrzec czy coś w tym rodzaju, jednak nie było to takie złe uczucie, był delikatny, a jego perfumy dodatkowo mnie uspokajały. Pierwszy raz od bardzo dawna usnęłam praktycznie w czyiś ramionach, i nie powiem było mi przyjemnie. Obudziłam się pierwsza, siadając na łóżku i przecierając dłonią oczy. Satoru jeszcze spał, chciałam wstać, kiedy złapał mnie za rękę i pociągnął do siebie
- Jeszcze nie wstajemy - mruknął
- Zaraz będzie cisza nocna i pewnie moje współlokatorki przyjdą - powiedziałam próbując się wyrwać, jednak szanse miałam marne
- Mhm- wymruczał jedynie nawet się nie ruszając
- Satoru muszę zrobić jeszcze lekcje - odwróciłam się do niego, a nasze twarze dzieliły praktycznie milimetry, spojrzał na mnie swoimi przenikliwymi zielonymi oczami i uśmiechnął się jedynie
- Dobrze - powiedział, jednak żadne z nas się nie ruszyło. W końcu jednak wstał, przeczesał włosy ręką i poprawił koszulkę
-  Widzimy się jutro po lekcjach? - zapytałam
- Oczywiście - pokazał swoje kły wychodząc z pokoju.
Opadłam na łóżko uśmiechając się sama do siebie, pomimo iż ma czasem dziwne i niedorzeczne pomysły to zaczynam go coraz bardziej lubić.

~Następnego dnia ~

Na lekcjach myślałam, starałam się słuchać nauczyciela, jednak zastanawiało mnie dlaczego Satoru nie poczekał na mnie ze śniadaniem, no cóż może miał coś ważnego na głowię, jednak dosiadł się Kaito więc nie musiałam jeść w samotności, gdy w końcu zadzwonił ostatni dzwonek wyszłam z klasy uradowana, już myślałam, że te lekcje nigdy się  nie skończą. Idąc korytarzem zauważyłam Satoru z jakąś dziewczyną w białych włosach, wydawało mi się czy też była wampirem? Jednak gdy widziałam jej spojrzenia, gesty, poczułam się dziwnie. Podeszłam do nich bez najmniejszych oporów
- Cześć Satoru - powiedziałam z uśmiechem
- Hej Taiguś - zaśmiał się, spojrzałam szybko na dziewczynę, nie czułam wobec niej złości, nienawiści czy czegokolwiek innego, po prostu gdzieś tam w środku miałam dziwne uczucie, zwłaszcza gdy spiorunowała mnie wzrokiem, gdy przytuliłam chłopaka
- Taiga to Iven, Iven to Tai - przedstawił nas sobie
- Hej - powiedziałam jedynie z lekkim uśmiechem 
- Cześć - mruknęła
- To jak idziemy? - zwróciłam się do chłopaka, nie zmieniając wyrazu twarzy
- A gdzie chcesz dzisiaj iść? - zapytał
- Ty dzisiaj wybieraj - zaśmiałam się lekko ciągnąc go na dół, by był na moją wysokość, po czym lekko go pocałowałam

- To na zachętę - powiedziałam z uśmieszkiem

( Satoru? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.