czwartek, 1 stycznia 2015

Od Tris C.D. Toma


Wędrowałam po lesie, myśląc cały czas o swoim śnie.

Stary dom, dopiero co wróciłam do domu, ojciec stoi przede. Zegar wskazuję dwunastą w nocy
- Beatrice! Gdzie byłaś? - zapytał miło.
- Nie twój interes!
- Nie odzywaj się tak do ojca - powiedział, mając pełno promili alkoholu we krwi. Wyciągnął z szuflady nóż. - Widzę, że robisz dokładnie to samo co twoja matka...
Zbliżał się do mnie z nożem, a ja nie mogłam się ruszyć, jakbym się zakorzeniła. Krzyczałam, ale to nic nie dało. Ojciec śmiał się swoim przeraźliwym śmiechem. Zawsze na tym się kończyło...

Gdy szłam po lesie, nie zauważyłam jakiegoś chłopaka i na niego wpadłam.
- Przepraszam cię - powiedziałam. - Jestem Tris. Zamyśliłam się i cię nie zobaczyłam.

<Tom?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.