Roześmiałam się.
- Spoko - odpowiedziałam i pobiegłam za Tomem. Usiedliśmy na trawie, obok siebie i oglądaliśmy przez prawie pięć minut zaćmienie słońca.
- Pięknie - powiedziałam w trakcie, a Toma pokiwał głową. Gdy zaćmienie się skończyło jeszcze siedzieliśmy oglądając niebo. W pewnym momencie, chłopak zaczął zadawać pytania.
- Z jakiego wydziału jesteś? Gdzie mieszkasz? Z kim?
- Łoł - roześmiałam się. - No więc, z wydziału pazura, mieszkam w pokoju księżycowym z takim chłopakiem, również wilkołakiem Lorcanem. A teraz ty, odpowiedz, na te wszystkie pytania!
- Jestem z wydziału światła, mieszkam w pokoju słonecznym, aktualnie sam - odpowiedział Toma. - A co lubisz robić?
- Rysować, podróżować, czytać, walczyć, słuchać muzyki. A ty?
- Lubię sport i łucznictwo.
- A łucznictwo to nie sport? - zapytałam, roześmiana, Toma też się roześmiał.
<Toma?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.