Spojrzałem na dziewczynę od dołu do góry.
- Jak ja nienawidzę języku elfów - westchnąłem. - nie wierzę, że ktoś może coś takiego czytać. - powiedziałem po chwili.
Nowa znajoma spojrzała na mnie kpiąco. - To chyba nie był jej pierwszy raz. Od razu było widać, że jest z "wyższych sfer".
- To jak już sobie tu stoimy, to się może przedstawię. Jestem Will.
- Sekabe. - odparła niechętnie.
Uśmiechnąłem się lekko i niewidocznie. Już dawno nie prowadziłem tak niezręcznej rozmowy.
Poprawiłem okulary, otrzepałem bluzę i spojrzałem na czytelniczkę elfiego języka.
- Zamierzasz przez cały dzień czytać tą książkę? - starałem się być miły.
- Może, zresztą co ciebie to interesuje, wracaj lepiej do swoich zajęć. - odpowiedziała szybko.
- A jeżeli moim zajęciem jest dręczenie ciebie? - uśmiechnąłem się.
- Och, daj mi spokój! - warknęła.
- Wiesz... Z przykrością stwierdzam, że nie mam żadnych planów na przyszłość, więc na razie będziesz musiała mnie znosić. - wyszczerzyłem zęby.
<Sekabe?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.