środa, 25 lutego 2015

(Bal) Od Emmalice, CD Nico

Kiedy skończyliśmy tańczyć, nagle ujrzałam błysk. Odwróciłam głowę, słysząc dźwięk aparatu i zobaczyłam rude włosy. Na mojej twarzy pojawił się szeroki wyszczerz, nic nie poradzę. Zaraz... Zaczęłam szukać aparatu, ale tak jak się spodziewałam. Rzuciłam rozbawione spojrzenie złodziejowi, a właściwie złodziejce.
- Levi! - krzyknęłam, rzucając się na szyję starej przyjaciółce, która była przy okazji siostrą Leo i powiedzmy, że jest jego dziewczęcą nieco milszą wersją.
- Ech, Alice, przecież nie musiałaś się od razu na mnie od razu rzucać. Mogłaś jeszcze potańczyć. - powiedziała, machając przed moim nosem aparatem. Taa, a ty pewnie zrobiłabyś miliard zdjęć, możesz sobie pomarzyć Evil.
- Zapomniałabym. Nico to Levi. Levi to Nico. - przedstawiłam ich sobie.
- Czy ciebie przypadkiem czas nie goni? - spytała nagle ni z gruszki, ni z pietruszki. Pomarańczowe oczy patrzyły na mnie zza okularów badawczo, a delikatny uśmiech wszystko mi wyjawił. Na moich policzkach pojawiły się rumieńce i zaczęłam nerwowo powtarzać "Skąd wiesz?" i "Nieważne.", co wywołało śmiech dziewczyny.
- Wybacz, ale Mira zrobiła mały zwiad. - parsknęła i zwróciła się do Nico. - Słyszałam, że poznałeś część rodziny Emmy, jak wrażenie? - spytała, mając oczywiście na myśli Ethana i moich rodziców. Jednak obecność rudowłosej mnie uspokoiła, bo to oznaczało, że zapewne wcześniej wspomnianej trójki nie ma.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.