sobota, 21 lutego 2015

Od Tai Cd. Zayna

Leżałam już jakąś godzinę, wiedziałam, że z dzisiejszej nocy nic mi już nie zostało. Nagle usłyszałam kroki, po czym otwierające się okno. Po chwili poczułam zimny powiew powietrza. Dopiero po kilku minutach poczułam bardzo dobrze znany mi zapach. No proszę nie sądziłam, że chłopak pali. 
- Z tego co pamiętam, nie wolno tutaj palić - powiedziałam patrząc na chłopaka w oknie, który zaczął nerwowo kaszleć - Nie gaś - powiedziałam cicho wstając i siadając na parapecie - Mogę?
- Nie wiedziałem, że palisz - powiedział dając mi jednego
- Tak wyszło - wzruszyłam ramionami - Jednak to nie nałóg - dodałam zakładając nogę na nogę, spojrzałam na las, który ciągnął się przez kilkanaście kilometrów. Zaciągnęłam się, a po chwili wyleciał mały kłębek dymu
- Od dawna palisz? - usłyszałam po chwili
- Od kilku miesięcy - spojrzałam na niego - Jednak tak jak mówiłam to nie nałóg
- Każdy tak mówi - zaśmiał się
- Razem na jakiś czas zapale - wzruszyłam ramionami - A Ty od dawna palisz? Bo to, że to jest Twój nałóg to już zauważyłam, w końcu mało kto wstaje w nocy tylko po to, aby zapalić.

( Zayn?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.