Kiwnęłam głową na powitanie dziewczynie, nakładając na ręce rękawiczki. Wzięłam ze sobą torbę na ramię, w której miałam kilka potrzebnych rzeczy, w tym zapas słodyczy dla słodkoholików i kilka napojów. Udałyśmy się leśną ścieżką w stronę lasu, gdzie znajdowało się jeziorko. Odkryłam je całkiem niedawno,, biegnąc w lesie na oślep. Już po kilkunastu minutach spokojnego marszu, który umiliłyśmy sobie przyjemną pogawędką, dotarłyśmy na miejsce. Rozłożyłam koc na trawie, rzuciłam na niego torbę i rozłożyłam się wygodnie. Rzuciłam kątem oka na dziewczynę, która rozglądała się wokoło i chyba nie wiedziała, co robić. Poklepałam miejsce obok mnie na kocu, a na jej twarz wpłynął uśmiech. Zaraz przysiadła się i zaczęłyśmy rozmawiać.Głównie pytała o pobyt w NAC, Emmalice i Silencia`e. Obiecała, że je musi zamordować, skoro się jej nie wyspowiadały ze wszystkich naszych dotychczasowych afer. Dość często wybuchałyśmy śmiechem, a czas płynął nam szybko i przyjemnie. Zagryzłyśmy głód tabliczką czekolady.
- Idziesz popływać? - spytałam, ściągając z dłoni rękawiczki.
(Brak weny. ;-;)
- Idziesz popływać? - spytałam, ściągając z dłoni rękawiczki.
(Brak weny. ;-;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.